Tytuł: Nowe nad Wisłą, Neuenburg an der Weichsel :: Film

Dodane przez Prew dnia 16-09-2007 20:23
#1

rLśnienier1; Kubrica r11; bo chciałbym zobaczyć ten film na dużym ekranie i dobrym nagłośnieniem w ciemnej sali
rCzas Apokalipsyr1; myślę że nie trzeba zachęcać od czasu tego filmu gdy go widziałem w telewizji jestem fanem rthe Doorsr1;;, później miałem szczęście oglądać ten film w kinie kiedy weszła na ekrany reżyserska wersja ta adaptacja bardziej mnie przekonuje a niżeli niby oryginalne rJądro ciemnościr1; z Timem Rothem
rBilli Elliotr1; r11; treść sami wiecie ale muzykę z dużych głośników (mam nadzieję że byśmy wtedy nie pili, bo kto wie co by się mogło stać przy niektórych kawałkach T-rex.
rMementor1; dla mnie ten film coś w sobie ma.
rOld Boyr1; o tym filmie nie można zapomnieć
rOtwórz oczyr1; (ta oryginalna wersja, a nie jakieś tam Vanilia sky) r11; naprawdę ciekawy
rKod 46r1; myślę że byłoby o czym dyskutować
A no i oczywiście rMiasto bogar1;
No i pytanie a gdzie ten DKF zakładamy ?


Dodane przez sat dnia 16-09-2007 20:28
#2

15 lat temu byłaby taka mozliwośc przy kinie "Zorza". Ale nikogo wtedy filmy nie interesowały. Szał wideokaset mieliśmy.Sad

Dodane przez kornomaniak dnia 16-09-2007 21:15
#3

Sat zobacz a teraz jest DVDPłytowy szał a jednak wielu z nas woli wydać kilka złotych i iść do kina. Co do tego DKF to uważam że to świetny pomysł Ja przyniósł bym Kruka 1 oraz 3 do tego dorzucził bym coś na podstawie Kinga oraz UndergraundCool

Dodane przez Prew dnia 16-09-2007 22:48
#4

Co do video to się zgadzam z Sat'em, chociaż fakt że miesiąc filmu radzieckiego i to nie najwyższych lotów wykończyłoby każde kino. A czy dzisiaj by sie utrzymało sam nie wiem chyba też nie. Można by kiedyś spróbować jakiś seans z DVD i rzutnika (tylko że to prawie na granicy piractwa).

Dodane przez kornomaniak dnia 16-09-2007 23:01
#5

Żyć na granicy prawa to jest to , ta adrenalina czuje dreszczyk emocji Grin

Dodane przez 1125 dnia 18-09-2007 16:35
#6

Pfft

Edytowane przez 1125 dnia 28-02-2009 17:28

Dodane przez barbaros dnia 20-09-2007 22:43
#7

Namnożyło się ostatnio tych filmów "kultowych"Wink Myślałam, że padnę ze śmiechu, jak spikerka TV1 w którąś niedzielę wieczorem zaprosiła widzów na "kultowy serial"... "Ranczo"Grin
Co do "Czasu Apokalipsy" - zgadzam się z Tobą, 1125.

Edytowane przez barbaros dnia 21-09-2007 11:51

Dodane przez kornomaniak dnia 25-09-2007 17:10
#8

Długo mnie tu nie było ale troszku chorowałem Sad Barbaros co do "Rancza" to przecież ponad czasowy serial Wink ale tylko dla właścicieli TVP. Dla zainteresowanych tydzień temu zaczęto emisje 3 sezonu "Prison Break" Wtajemniczeni wiedzą gdzie go szukać WinkCool

Dodane przez Elbereth dnia 25-09-2007 18:25
#9

"Ranczo" jest bardzo dobrym serialem chociaż nazywanie go "kultowym" już teraz to rzeczywiście przesada. Kultowy serial to np "Dom" czy nieśmiertelni "Czterej pancerni i pies" Smile

Dodane przez kosa_spalinowa dnia 26-09-2007 00:27
#10

1.Salo , Pier Paolo Pasolini
2.The Beyond , Lucio Fulci
3.Texas Chainsaw Massacre . Tobie Hooper (oryginał nie remake)
4.Buio Omega , Joe D'Amato
Smile

Dodane przez kornomaniak dnia 26-09-2007 18:34
#11

Kosa_spalinowa to byłby seans ciarki na plecach juz mam. A wczoraj był bardzo ciekawy wieczór filmowy w TV na dwójce "Skazany na bluesa" a na TVN7 "Zapach kobiety" kiedykolwiek bede ogladał ten film zawsze pomyśle o Tobie Barbaros Grin Ciekawe co ciekawego poleci dziś w tym naszym "pudełku" Wink

Dodane przez barbaros dnia 26-09-2007 22:14
#12

A wiesz, Kornomaniak, że ja też wczoraj oglądałam "Zapach kobiety" po raz n-ty i też pomyślałam o Tobie ..Pfft
Teraz jednym okiem zerkam na film "Kapitan Corelli" w TVN-ie. Jestem fanką Nicolasa Cage'aWink Polecam film i aktora !

Dodane przez kornomaniak dnia 26-09-2007 23:55
#13

Za późno przeczytałem Twojego posta, na pewno zarzuciłbym okiem na ten film a tak to zerkałem na polsacie na "Wygrane marzenia" całkiem lajcikowy filmik i co ważne dla męskiego oka te kocie kobiece ruchy na barze. Ciekawe czy u nas by taki bar miał wzięcie, a może w pubie taka obsługa przyciągnęłaby klientów. Grin

Dodane przez kornomaniak dnia 26-09-2007 23:59
#14

A pro po Nicolasa Cage to oglądałem z nim ostatnio film "Next" bardzo ciekawy. A co do filmów na które z niecierpliwością czekam to "Skarb Narodów 2" oczywiście z N C zapowiada sie bardzo ciekawie. Jedynka bardzo mi się podobała mam nadzieje że na dwójce się nie zawiodę

Dodane przez kornomaniak dnia 30-09-2007 16:06
#15

Czyżby portalowicze zapadli już w sen zimowy. Strasznie pusto się zrobiło na forum. Przy okazji polecam film Młodzi gniewni - historia Rona Clarka. Tematyka taka sama jak w Młodych gniwnych z Michelle Pfeiffer lecz tu chodzi o troszke młodsze dzieci. Barbaros tobie wogóle powinna podpasować ten film chyba że nie chcesz wracać myślami do rozwrzeszczałej młodzieży Pfft

Dodane przez Elbereth dnia 30-09-2007 20:38
#16

Drobna poprawka. Film o R. Clarku nosi tytuł "Triumf".Widziałam obydwa filmy (które zresztą oparte są na autentycznych wydarzeniach) i uważam, że jednak "Młodzi Gniewni" są bez wątpienia lepszym filmem. Lepiej skonstruowany scenariusz no i gra aktorska bez porównania lepsza niż w "triumfie"

Edytowane przez Elbereth dnia 30-09-2007 20:39

Dodane przez kornomaniak dnia 30-09-2007 22:14
#17

Zgadzam się z tytułem tylko że przeważnie jeden film ma kilka tytułów, ja spotkałem się z tytułem Młodzi gniewni. Oczywiście zgadzam się z tobą że lepszym filmem jest ten 1996 jednakże ten drugi miłe mnie zaskoczył gdyż spodziewałem się nedznej podróby Młodych Gniewnych a tu całkiem inna historia i to do tego ciekawie pokazana. Może ktoś jeszcze widział oba i dożyci swoje spostrzeżenia

Dodane przez Elbereth dnia 01-10-2007 11:24
#18

Film zazwyczaj ma jeden tytuł, tyle, że polscy tłumacze rzadko kiedy tłumaczą oryginalne tytułay a dają swoje, często nie mające nic wspólnego z tym oryginalnym. Najlepszy przykład to "Wirujący seks" czyli "Dirty Dancing" albo "Wygrane marzenia" a w oryginale "Coyote ugly" Grin A co do filmu o którym mowa wyżej to sprawdzałam w internecie i w żadnym wydaniu nie nosi on tytułu "młodych gniewnych", to pewnie tytuł nadany przez ludzi, bo tematyką kojarzy się ze swoim 'poprzednikiem". Jest jeszcze jedna bardzo dobra produkcja mówiąca o problemach trudnej młodzieży i nauczycielu, który umie im pomóc. To "Nauczyciel z przedmieścia" (oryg. "To sir, with love" Pfft) film nakręcono w 1967 roku a główną rolę gra niezastąpiony Sidney Poitier. Polecam, chociaż jest diametralnie różny od "Młodych gniewnych".

Dodane przez kornomaniak dnia 05-10-2007 15:44
#19

Proponuje kolejny film podobny tematycznie do Młodzi gniewni , chodzi o film Wytańczyć marzenia. Całkiem miło i przyjemnie się oglada no i bardzo ciekawe kreacja Antonio Banderasa Cool

Dodane przez barbaros dnia 05-10-2007 17:26
#20

Byłam w kinie na filmie Wajdy "Katyń". Wstrząsający. Uważam, że trzeba zobaczyć. Koniecznie.