Października 09 2026 22:36:44
Nawigacja
· Strona G?ówna
· Artyku?y
· Download
· Forum
· Galeria
· Kontakt
· Szukaj
Szneka z glancem czyli wspomnienia babci Wa?dzi
By?o to dawno, dawno temu, kiedy w domach na komodach sta?y telewizory z jednym tylko programem, a dobranocki dla dzieci przedstawia?y urokliwie g?upiutkie laleczki o d?wi?cznych imionach: Jacek i Agatka. Dzieciarnia po obejrzeniu czarno - bia?ych pacynek, zazwyczaj oko?o pi?tna?cie po siódmej wieczorem, w za?o?eniach mia?a grzecznie maszerowa? do ?ó?ek. Zrozumia?e, ?e jednak jak mog?a buntowa?a si? przeciw takiemu stanowi rzeczy. Ja i moi dwaj starsi bracia wymy?lali?my niesamowite sytuacje, po to tylko, aby odwlec zgaszenie ?wiat?a w naszym pokoju. Nie zawsze to skutkowa?o, ale najbardziej pewnym chwytem by?a pro?ba Mamo, opowiedz jak to by?o przed wojn?. S?uchali?my tego z zapartym tchem, wtuleni po uszy w ko?dry, z oczyma pe?nymi obrazów ?wiata, który ju? nie istnia?. Dzisiaj, po wielu latach, kiedy nie ma ju? ani tego pokoju, ani tych dzieciaków, ani tej mamy, wci?? d?wi?cz? mi w uszach wspomnienia, które wypowiadane by?y przez Ni? z u?miechem i rado?ci?, ?e mo?e znów, chocia? na krótki moment by? ma?? Wandzi? z Nowego.


Ale od pocz?tku…
Rodzice Wandy, a moi dziadkowie pojechali za chlebem do Niemiec. Dziadek, Tomasz Pilarski zostawi? rodzinne Minikowo nieopodal Tucholi i wyemigrowa? do Monachium, gdzie naj?? si? do pracy jako robotnik w fabryce. Pracowa? zaciekle, ciu?a? ka?dy grosz, uczy? si? j?zyka i zg??bia? tajniki kupiectwa na wieczorowych kursach. P?aci? sporo za t? nauk?, ale nie ?a?owa?. Uparcie d??y? do celu, jakim by? w?asny sklep. Min??o kilka dobrych lat. Uzbierana sumka nie pozwala?a jeszcze na zrealizowanie marze?, ale chwila ta by?a coraz bli?sza.
I wtedy pojawi?a si? moja babcia, a mama Wandy. Tomasz zobaczy? j? w ko?ciele, na niedzielnej mszy. Oj d?ugo musia? pó?niej kl?cze? dobry Tomasz w konfesjonale, oj d?ugo. Nagrzeszy? my?lami i to sporo. Zamiast patrze? na o?tarz, patrzy? tylko w kierunku wysokiej, postawnej, ciemnoblond dziewczyny o ?mia?ym spojrzeniu i wyprostowanej sylwetce. Troch? czasu trwa?o zanim móg? porozmawia? z dziewczyn?. Okaza?a si? ni? Bronia Pacholik z Grabowa nad Prosn?, nieopodal Kalisza. Pracowita, ambitna i rezolutna panna pochodzi?a, tak jak i on, z zubo?a?ej szlachty. Przyjecha?a do Niemiec razem z bra?mi i pracowa?a w domach niemieckich bogaczy jako gospodyni domowa. Mia?a tam dobra opini? i niez?e zarobki.



Bronia Pilarska z bra?mi

I jej wpad? w oko ten Tomasz. Na ?lub musieli troch? jednak jeszcze poczeka?. Teraz w planach by? ju? nie zwyk?y sklep, ale spory magazyn. Tomasz ostro wzi?? si? znów do roboty, aby jak najszybciej wprowadzi? si? z ukochan? na swoje gospodarstwo. Spotykali si? tylko w niedziel?, po mszy i czekali, czekali, a? si? doczekali. Wesele, kupno wymarzonego, du?ego sklepu i wyjazd do Oberhausen, bo tam czeka? na nich dom i kupiecki interes. I wszystko uk?ada?oby si? pi?knie, gdyby ….
Ich pierworodny, Edward Tomasz urodzi? si? w maju 1909 roku i zmar? po trzech miesi?cach na zapalenie p?uc. W dwa lata pó?niej, ten sam los spotka? Mari? Ann?, która ?y?a tylko jeden dzie?.


skan KSI?GI RODZINNEJ – STRONA Z DATAMI URODZIN DZIECI

A? wreszcie, po kolejnych dwóch latach na ?wiat przysz?a dziewczynka - Gertruda Jadwiga, czarnow?osa i czarnooka, niczym z obrazka.
Dziecko ros?o zdrowo, by?o mi?e i grzeczne, sklep przynosi? coraz wi?ksze zyski, mo?na by?o my?le? o kolejnych inwestycjach.


Ma?a Gercia

Nasta? jednak 1914 rok.
I wojna ?wiatowa nie omin??a rodziny Pilarskich..
Tomasz, obywatel Niemiec, zosta? wcielony do armii pruskiej jako ?o?nierz piechoty. W armii znale?li si? tak?e jego koledzy, przyjaciele i bracia ?ony. Przez cztery d?ugie lata walczy?, siedzia? w okopach i t?skni?. Ci??ko ranny trafi? do polowego szpitala. Wysy?a? stamt?d do ukochanej Broni listy i kartki.


Szpital wojskowy 15/11/1915 – le??cy w ?ó?ku pod ?cian? - Tomasz

A? wreszcie nasta? koniec wojny. Wróci? do domu, gdzie czeka?a na niego Bronia. Lata wojny, ca?y sklep na jej tylko barkach, odpowiedzialno?? za bliskich i strach i t?sknota. By?a dzielna, ale od tego czasu a? do chwili swojej ?mierci potrafi?a budzi? si? w nocy ze zduszonym krzykiem Ratuj, pomocy…
Lata mija?y i znów w ich rodzinie pojawi? si? ma?y cz?owiek.
W ksi?gach parafialnych ko?cio?a w Oberhausen odnotowano, ?e w dniu 26 maja 1922 roku ochrzczono dziecko p?ci ?e?skiej, urodzone 20 maja 1922 roku. Nadano mu imiona Wanda Antonina. I tak oto na tym ?wiecie zaistnia?a Wandzia.
Nie pami?ta?a dok?adnie tego okresu swojego ?ycia, ale przypomina?a sobie ogromny sklep z wielkimi oknami. I pó?ki, mnóstwo pó?ek. Biega?a po podwórzu, a za ni? jej starsza o osiem lat siostra – Gertruda, czyli Gercia. Czarnooka Gercia, ju? jako stateczna ciocia, cz?sto wspomina?a lata dzieci?stwa sp?dzone na obczy?nie.


Pami?tam, kiedy?, mama pojecha?a za?atwia? jakie? wa?ne sprawy do Frankfurtu. Nie by?o jej ca?y dzie?, a ja sama siedzia?am w domu i ba?am si? poruszy?, aby nikt nie pomy?la?, ?e w domu kto? jest. S?ysza?am odg?osy bawi?cych si? dzieci, ich piski i ?miechy, a ja siedzia?am, siedzia?am jak mysz pod miot??. To by? bardzo d?ugi dzie?…
W szkole podstawowej, do której chodzi?am, najciekawszymi lekcjami by?y zaj?cia z geografii. D?uga jak bambusowa tyczka, stara panna Fraulein Schmidtke mówi?a nam o miastach, krajach, morzach, które pokazywa?a cienk? wskazówk? na mapie. Kiedy? przez kilka godzin opowiada?a o uroczym OSTSEEBAD ZOPPOT, gdzie sp?dza?a swoje wakacje. Nie wiedzia?am wtedy, ?e w wiele lat pó?niej b?d? przyje?d?a?a do Sopotu, ju? jako wasza ciocia. W domu mówili?my tylko po polsku, poza nim po niemiecku. Po polsku mówi?am dobrze, ale z chropawym akcentem. Tego akcentu nie poprawi?y nawet kilkakrotne wyjazdy z mam? do Polski, do Grabowa. Mama chodzi?a tam na groby swoich bliskich i zbiera?a ziemi? do woreczków. Te woreczki z ziemi? przywozi?y?my do Oberhausen, a mama wsypywa?a ja po trochu do ka?dej doniczki z ro?linami i mówi?a, ?e pachn? Polsk?.
Przychodzi?o do nas mnóstwo Polaków. Pami?tam ksi?dza Laufra, radc? Piatkowskiego, ksi?garza Gabrysia. Siedzieli w jadalni przy du?ym stole, pili kaw? i bardzo d?ugo rozmawiali. Czasem ?piewali polskie piosenki, czasem grali w karty.
Pami?tam te?, ?e pewnego wieczoru tata wzi?? mnie na kolana i zapyta?, czy chc? pojecha? do Polski, ju? na zawsze. Pewnie, ?e chcia?am. Chcia?am by? zawsze razem z nimi.


Decyzja zapad?a. Wracaj? do kraju. Tomasz, marzyciel i romantyk, próbowa? przekonywa?, ?e mo?e za oceanem, w Ameryce b?dzie im wiod?o si? lepiej ni? w Polsce, ale Bronia stanowczo odrzuca?a te my?li. Koniec wygnania, powrót w swoje strony. Na og?oszenie zamieszczone w gazetach niemieckich odpowiedzia? kupiec z Nowego. I owszem, bardzo ch?tnie przeniesie swój geszeft z ma?ego, pomorskiego miasteczka do Westfalii. Od s?owa do s?owa, a? sta?o si?. Kupiec by? z tych przenosin bardzo zadowolony. Ju? wkrótce przes?a? na nowie?ski adres zdj?cie swojego sklepu. Tak, to ju? by? jego sklep, bo w 1925 roku rodzina Pilarskich odnalaz?a swoje nowe miejsce w Nowem.


sklep w Oberhausen – ju? z szyldem nowego w?a?ciciela

Musia?o to by? wielkie prze?ycie dla ma?ej Wandzi, bo doskonale pami?ta?a wszystko, co dzia?o si? od tego momentu. To by?o ju? Jej Nowe- Jej ?wiat i ?ycie.


dom wraz ze sklepem w Nowem, ulica Kolejowa

autor: Danuta Nowak
Komentarze
#1 | barbaros dnia kwietnia 07 2008 21:11:32
Pi?kna i wzruszaj?ca opowie??, a tak?e bardzo pi?kne fotografie. Dzi?ki za kawa?ek dawnych dziejów naszych mieszka?ców.
#2 | nimius dnia kwietnia 07 2008 23:23:43
Równie? dziekuj?, przeczyta?em to jednym tchem, jutro zaczn? to analizowa?...
#3 | fox dnia kwietnia 08 2008 09:23:37
Mo?na powiedzie?, ?e nazwa miasta wpisuje si? bardzo dobrze w opisan? (?wietnie) histori?. Z opowiada? mojej babci Wandzi s?ysza?em, ?e to miasteczko ma niesamowit? aur?.
prawnuk Bronci i Tomcia - ?ukasz
#4 | szalupa dnia kwietnia 08 2008 11:48:23
Czytaj?c te pi?kne i wzruszaj?ce wspomnienia, mia?oby si? ochot? chwyci? za d?ugopis i zacz?? opisywa? swoje ?ycie, bo ka?dy cz?owiek to ksi??ka...jedna ciekawsza, druga mniej. My?l?, ?e dzisiaj ludziom brakuje to?samo?ci. Jeste?my zlepkiem wspó?czesnej koniunktury, której celem jest pozbawi? cz?owieka to?samo?ci, aby móc nim manipulowa? i wykorzysta?. To smutne, ale niestety prawdziwe.
Dzi?ki za to przypomnienie o warto?ci " cz?owieka".
#5 | zimmek dnia kwietnia 08 2008 21:53:31
Park na Kolejowej ?wietnie prezentowa? si? szkoda tego miejsca , dom rodziny Pilarskich równie? .
#6 | spica dnia kwietnia 12 2008 13:16:48
Bardzo si? wzruszy?am wspomnieniami, co za pi?kny by? kiedy? dom, co za ?liczny park !! do dzi? zawsze mówi? na ;na rogu ko?o Pilarskich",bardzo dzi?kuj?!!!
#7 | nimius dnia kwietnia 15 2008 00:00:54
Spica - do ktorego roku byl to dom p. Pilarskich. Trudno mi sie w tych datach polapac.
#8 | spica dnia kwietnia 15 2008 11:32:35
Prawdopodobnie do wojny nimius,gdzie? na portalu jest fotka z ruin? tego domu[spalony w czasie wojny].Po wojnie odbudowany,ale ju? to nie to samo.Chyba kto? z rodziny jeszcze tam mieszka? w latach 50,ale chyba zmar?a ta osoba.Pami?tam jak si? zawsze mówi?o u pani ;Pilarskiej"na rogu.W krótce dowiem si? wi?cej na ten temat.Pozdrawiam.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony

Zaloguj się, żeby móc zagłosować.

Świetne! Świetne! 25% [1 głos]
Bardzo dobre Bardzo dobre 75% [3 głosów]
Dobre Dobre 0% [Brak oceny]
Średnie Średnie 0% [Brak oceny]
Słabe Słabe 0% [Brak oceny]
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie możesz się zalogować lub nie masz konta?
Skontaktuj się z administratorem portalu - admin@miasto-nowe.com
Losowa Fotka
Ostatnie komentarze
News
Dzi?kuj? i wzajemnie ?...
Wzajemnie Arku. Tym sz...
12 pa?dziernika uka?e ...
Dziesi?? lat... A? tru...
Tak jak pisze kapa - z...
Artykuły
Uzype?nienie, [url]htt...
ciekawy materia? dotyc...
[img]https://bi.im-g.p...
58Wiktoria prosze: [ur...
Arek, masz jaki? link ...
Informacja do 58Wiktor...
Dodatkowa informacja d...
Bies, masz mo?e zdj?ci...
Tak, zosta?a cz??? bud...
Super, dzi?kuj?. Co? n...
Fotogaleria
Poni?ej link do wspomn...
Wystawa zosta?a zorgan...
Dzieki za kolejne info...
Na wystawie w zamku je...
Obecnie to juz history...
Dzi?kuj? za informacj?.
Kapa daj namiar mniej ...
Nawet tyle nie zosta?o...
Pi?kne czasy, pi?kne m...
Portal ma si? dobrze, ...
[i]Kurier Bydgoski 03-...
Kolejna publikacja z n...
[i]"Zak?ada si? park m...
Musi byc to gdzies udo...
Ciekawe ile osób otrzy...
Ile drzew ros?o w tamt...
Ciekawy i rzetelny art...
R.I.P. (*) (*) (*)
Pi?kny motocykl : [url...
chyba tak ;)
Ostatnie artykuły
· Przyjaciel 1900 - 1901
· Fragmenty ksi??ki El...
· Przyjaciel 1899
· Przyjaciel 1897 - 1898
· Przyjaciel 1896
Ostatnio na forum
Najnowsze tematy
· Artykul "Utracona pr...
· Co z tym Neuenburgie...
· Rodzina Stasiewskich
· Wszelkie info o lini...
· M?ynarz z Nowego Fra...
Najciekawsze tematy
Brak tematów na forum
Ostatnio dodane zdj?cia

Wiatrak 1935

Dom przy ul. Bydgosk...

Dzieci

Nadanie imienia sali...

...a swego nie znacie.

Stary cmentarz

Bar Sambor

Po schodach w gór? i...

Blacharz i Mistrz de...

Katastrofa samochodo...

Nowe - o?rodek przem...

Targi Meblowe w Nowe...

Otwarcie Targów Mebl...

W królestwie stolarz...

Organizatorzy Targów...

Targi Meblowe w Nowem

Katastrofa samochodo...

Z uroczysto?ci 3- ma...

W Persie 30 XI 2019

Bzowo Restauracja M....

Planty zim?

Pi?kna niedziela w N...

Pi?kna uroczysto?? n...

W przysz?ym roku tar...

W pomorskiej stolicy...

Królewstwo meblarzy ...

Jubileusz zas?u?oneg...

Cenny zabytek histor...

Grupa cz?onków Stron...

Sambor I gda?ski
Wygenerowano w sekund: 0.11 - 33 zapytań MySQL 19,408,642 unikalnych wizyt